Wiadomości   

Strona główna           Kontakt

Sztumskie drogi – czyli bój radnych o drogę do pola.

 

27.06.2016


Odwiecznym drażliwym tematem na szczeblu polityki krajowej były, są i będą zawsze inwestycje związane z drogami. Chcielibyśmy skupić się na podejmowanych decyzjach dotyczących poprawy jakości dróg na szczeblu samorządowym w naszej gminie. Wielokrotnie temat był poruszany na posiedzeniach komisji, jak i sesjach Rady Miejskiej. Przypominamy jak sołtysi obecni na komisjach zwracali uwagę na drastyczny stan dróg gminnych gdzie tak jak w Sztumskiej Wsi mieszkańcy pokonywali odcinki drogi w błocie po "kolana". Pani sołtys Aleksandra Orszulak podkreślała brak reakcji ze strony gminy w jej sołectwie gdzie mieszkańcy zmęczeni obietnicami bez pokrycia wynajmują sprzęt i z własnych środków równają drogi, aby doprowadzić ja do stanu przyzwoitości. Przypominamy jak Radny z Zajezierza wypowiadał się na temat złego stanu drogi wyremontowanej za pomocą płyt „jumbo”. Kolejnym nieprzyjemnym zdarzeniem było "zabranie" obiecanych metrów planowanych do remontu dróg w sołectwie Postolin gdzie oszukano nie tylko broniącej interesu społecznego panią sołtys a także mieszkańców tej miejscowości. Przykładów braku reakcji, opieszałości w zakresie dróg jest wiele. Choćby brak przeprowadzanych przeglądów dróg w sołectwach po sezonie zimowym.

Powracając do tematu przypominamy jak na posiedzenie komisji przybył jeden z gospodarzy Białej Góry Józef Warunek a zarazem Radny Powiatowy, który to przekonywał o potrzebie zajęcia się przez komisję sprawą drogi jak mówi będącej jego drogą do miejsca pracy gdzie musi wywieść obornik i buraki.
Wszystkie drogi są ważne i powinny być dobrej jakości a przede wszystkim bezpieczne.
Czy rolnik posiadający sprzęt wysokiej klasy musi się obawiać, że nie dojedzie nim w pole i czy faktycznie ta droga powinna być priorytetowa?
A może radny powiatowy Józef Warunek i radna Ewa Paduch przede wszystkim powinni pomyśleć o bezpieczeństwie innych oraz o drogach, po których każdego dnia dzieci chodzą do szkoły tonąc w błocie, o matkach, które nie mogą przejechać wózkiem dziecięcym?
W końcu o mieszkańcach, którzy sami muszą zasypywać dziury gdyż inaczej nie będą wstanie dojechać do pracy?
Proszę sami odpowiedzcie sobie na te pytania. Pamiętając zarazem, że Józef Warunek i Ewa Paduch nie są zwykłymi gospodarzami a osoba publicznymi, które powinny w pierwszej kolejności myśleć o interesie społecznym gdyż podjęli się takiego zadania. „Radnym nie powinno się bywać lecz być” – to praca społeczna charakteryzująca się nienormowanym czasem służby dla społeczeństwa. Sytuacja drogi pokazuje jak radni po roku od wyborów zaczynają dbać o własny interes a nie o ludzi, którzy im zaufali i powierzyli swój los.

Przy współpracy z mieszkańcami przygotowaliśmy materiał, który neguje stwierdzenia wiceburmistrza jakby droga w Białej Górze była najgorsza w gminie.