Wiadomości   

Strona główna           Kontakt

Komu to ma służyć?
Kupcy są rozżaleni i otwarcie mówią o celowym stwarzaniu utrudnień
18.11.2017

Remont drogi krajowej nr 55 przebiegającej przez Sztum dał się we znaki wszystkim, od pieszych, kierowców, turystów po kupców włącznie.
Wraz z trwającą inwestycją drogową powstają również elementy małej architektury. Jedne z nich powstają od podstaw, inne zaś są wynikiem prowadzonych robót. Wśród nowych elementów architektury zauważymy nowe schody tuż przy wejściu do hali targowej, ścieżka rowerowa od ronda do pasażu handlowego, jak również schody od ul. Kochanowskiego pomiędzy halami.
O zmiany, jakie zaszły w pobliżu hali zapytaliśmy osoby, które od kilku lat borykają się z problemami dotykającymi bezpośrednio ich rodzinne biznesy, a mianowicie kupców.

  Przez wiele, wiele lat było tu zejście a właściwie ścieżka pieszo rowerowa dająca swobodny i bezpośredni dostęp do hali targowej, z której bardzo chętnie korzystali mieszkańcy Sztumu. Teraz nie wiadomo co to ma być. Słyszymy negatywne opinie szczególnie od osób starszych na temat tej „stromej górki” – mówi sprzedający na hali targowej, kontynuując: „Z mojej opinii to kolejny przykład projektowania zza biurka. Wraz z projektem przyjętym przez sztumski urząd zniknęło bezpieczne, szerokie i wygodne dojście do hali, a pojawia się wąska i stroma jak się okazuje teraz tylko ścieżka rowerowa, a nie pieszo-rowerowa".

Podczas ostatniej urzędowej wizytacji terenu przy hali w związku z prowadzoną inwestycją, kupcy ze sztumskiej hali targowej zapytali skąd te zmiany? Skoro przez trzydzieści lat było tu normalne zejście. W odpowiedzi mieli usłyszeć, „że o trzydzieści lat za długo”. Odpowiedź, jaką uzyskali zupełnie ich zaskoczyła. Jak sami komentują „podejście i buta sztumskiego urzędnika, de facto utrzymywanego z pieniędzy między innymi naszych, wzbudza zażenowanie”.
Handlujący zadają głośno pytanie: Czemu mają służyć „rzucane przez urzędujących radnych i urzędników kłody? Problemy najpierw z niezorganizowaną budową nowego obiektu, później hulającym wiatrem, wysokim czynszem, teraz w postaci nieprzemyślanych pod względem funkcjonalnym projektów architektonicznych, o jakie zabiegaliśmy”.
Przedsiębiorcy już dziś pytają: komu tak naprawdę ma to służyć? Żartobliwie podchodząc do problemu, przyznają, iż może otworzą wypożyczalnie sanek, „jabłuszek” i nart, aby zachęcić mieszkańców do przychodzenia na miejskie targowisko. Jak oznajmiają handlowcy, żarty na tym się kończą i otwarcie mówią o celowym działaniu władz dążącym do stwarzania utrudnień w swobodnym i bezpiecznym dostępie do ich usług. Schody pomiędzy halami, o które walczyli od samego początku, po ich wykonaniu okazały się bardzo strome a przez to niebezpieczne. Przyznają, że, nawet kiedy zainstalowano poręcze, mało kto z nich chce korzystać. Szczególnie starsze osoby po prostu się boją - o czym mówią.

Przyglądając się wykonanym schodom, jak również ścieżce nasuwa się opinia, iż można było śmiało pokusić się o inną koncepcję. Szczególnie że jest dużo miejsca, które dawało projektantowi sporo możliwości na zastosowanie w obu przypadkach innego rozwiązania.
Jeśli opinie mieszkańców niezadowolonych z wykonanego projektu nie wszczęły rozmów na linii zamawiający-wykonawca. (około trzech tygodni temu byliśmy świadkami, wyproszenia z sali urzędu gdzie odbywało się spotkanie z wykonawcą mieszkańca chcącego złożyć wniosek, swojego niezadowolenia). To może fakt wypadku, jaki miał miejsce, jeszcze poruszy wyobraźnie urzędników przed dokonaniem odbioru inwestycji.

Mieszkanka Sztumu idąc ścieżką do dziś nieoznakowana jako rowerowa, przewróciła się, w efekcie czego zsunęła się w dół, doznając dotkliwych obrażeń. W efekcie kobieta trafiła do szpitala. Spoglądając również na nową ścieżkę rowerową, dostrzeżemy duży spadek, który będzie problemem dla rowerzystów nie tylko wjechać pod górkę, ale też bezpiecznie zjechać czego nie dostrzegają autorzy projektu i sztumscy urzędnicy.

Apelujemy o aktywność w tej sprawie do Radnych, niebawem sesja, na której zgłaszają wycinkę krzewów, braku odbioru śmieci z posesji, a może warto spojrzeć na swoje otoczenie nie tylko jako etatowy radny a jako mieszkaniec, sąsiad osoby starszej i nie tylko.