Wiadomości   

Strona główna           Kontakt

Niekończący się remont
Dziwne przesuwanie terminów rozpoczęcia remontu drogi i jeszcze dziwniejsze tłumaczenia władz.
17.01.2018

Od wielu lat mieszkańcy Osiedla Sierakowskich starali się o remont drogi biegnącej przez osiedle, z której korzysta także spora część mieszkańców miasta będących pacjentami tutejszej przychodni.
Kiedy nadążyła się okazja, mieszkańcy złożyli dwukrotnie, rok, po roku wnioski do Budżetu Obywatelskiego na remont odcinka ul. Sierakowskich. A dzięki zaangażowaniu się Spółdzielni Mieszkaniowej „Nad Jeziorem” oraz mieszkańców, wnioski nie tylko zyskały akceptację gminy, ale także poparcie znacznej części społeczeństwa.
Mimo tak znacznego zaangażowania społecznego nie przeprowadzono remontu po pierwszej edycji, jak również po drugiej. Całą inwestycję zaś odsuwano w czasie. Najpierw przeszkodą był planowany remont głównej arterii miasta, a później zaś sam remont. Następnie przeszkodą były warunki atmosferyczne.
Spółdzielnia Mieszkaniowej „Nad Jeziorem” włączyła się w proces inwestycyjny i z własnych środków remontowała chodnik, z którego na szczęście mieszkańcy mogą już korzystać.
Pomimo starań i interwencji radnego Tomasza Litwina definitywny termin zakończenia robót został wyznaczony na koniec czerwca bieżącego roku.
Obecnie zimowa aura skutecznie uniemożliwia dokończenie jakichkolwiek prac. Tak, więc mieszkańcy osiedla jednak będą musieli jeszcze trochę poczekać na zakończenie remontu drogi.

Jak obiecuje tym razem wiceburmistrz Ryszard Wirtwein remont ma zakończyć się, kiedy tylko pozwoli na to pogoda, najpóźniej wiosną tego roku, jak temperatury ustabilizują się powyżej 5 stopni Celsjusza. Przypomnijmy, iż układanie asfaltu na drodze krajowej odbywało się w listopadzie w warunkach podobnych do tych panujących w grudniu, kiedy temperatury były powyżej 5 stopni i możliwe było zakończenie inwestycji. Całe opóźnienie inwestycyjne wiceburmistrz winą obarczył archeologów i prowadzone przez nich badania, które miały spowodować opóźnienie całej inwestycji o cztery miesiące.
Kłopot w tym, że prowadzone w Sztumie badania archeologiczne w sumie trwały około czterech tygodni i nigdy nie wstrzymały prac na całym odcinku, jak sugeruje wiceburmistrz, a jedynie na badanym fragmencie drogi od Placu Wolności do baszty zamkowej.
Sprawdzonym sposobem sztumskich władz dla ratowania wizerunku zwłaszcza w roku wyborczym, aby nie kojarzono porażki z burmistrzem, jest zrzucenie odpowiedzialności za własne błędy na kogoś innego.
Od początku w sprawę remontu drogi osiedlowej bardzo mocno był zaangażowany radny Tomasz Litwin, który wielokrotnie interweniował i zadawał trudne pytania. Ogromny udział jest także po stronie spółdzielnia mieszkaniowej, jak i samych mieszkańców i oddanym głosom projekty przeszły do realizacji w ramach projektów z Budżetu Obywatelskiego.

    W odpowiedzi sztumski samorząd jeszcze bardziej ograniczył edycję Budżetu Obywatelskiego na rok 2018. Składane wnioski mogły dotyczyć już tylko obszarów należących do gminy. Wykluczając definitywnie tereny innych podmiotów tj. spółdzielni mieszkaniowych, tak jakby miejsca te nie były ogólnodostępne dla mieszkańców Sztumu. O czym niestety burmistrz w promocyjnym filmiku z ul. Sierakowskich już zapomniał powiedzieć.


Okazuje się, że najsłabszym ogniwem w gminie, jest niestety obecny sztumski samorząd z uciekającym od odpowiedzialności burmistrzem, który Jak widać, w gminie Sztum niektóre remonty w ogóle nie są brane pod uwagę, inne prowadzone od niechcenia, a są i takie, gdzie urząd potrafi zadbać o wszystko i zapiąć na ostatni guzik, dlaczego i skąd to się bierze? Można tylko się domyślać i dajemy pod rozwagę naszym czytelnikom.

- DK 55 - Kto odpowiada za opóźnienia? >>>

- Ostatnie prace na DK 55 >>>