Wiadomości   

Strona główna           Kontakt

Letnia rezydencja wielkich mistrzów na turystycznym szlaku
Remonty i badania archeologiczne na sztumskim zamku efektem troski o historyczny obiekt jak też dbałości o rozwój turystyki.
09.07.2019






   Pisaliśmy już o efektach pierwszej części prac remontowych przeprowadzonych w sztumskim zamku, jak też o rozpoczęciu prac archeologicznych.
Powracamy za sprawą kolejnych odkryć ciekawych elementów architektonicznych, ale też burzliwej batalii dotyczącej ochrony zabytków i miejsc pamięci tak ważnych dla Polaków, jakim jest chociażby Westerplatte. Co Sztum ma wspólnego z Westerplatte? Wydawałoby się, że nic, ale wystarczy przyjechać i zobaczyć jak sztumski zamek zmienił się za sprawą decyzji ministra Jarosława Sellina o przejęciu od samorządu zdewastowanego obiektu przez Skarb Państwa w styczniu 2018 r.
Dzięki właściwej opiece jak też dotacjom z resortu kultury na zabezpieczenie i remont obiektu w ub. r. w kwocie 1,3 mln zł , a w roku bieżącym kwota dofinansowania ma wynieść 1,5 mln zł można powiedzieć, że zamek otrzymał drugie życie.
Przykład sztumskiego zamku jest doskonałym przykładem, jak samorządy z różnych powodów nie radzą sobie z dbaniem o zabytki lub upamiętnieniem miejsc pamięci, dlatego rolę tę powinno przejąć państwo dla dobra przyszłych pokoleń oraz właściwie i zgodnie z faktami przekazywanej historii.
Sztumski zamek pełniący niegdyś funkcję letniej rezydencji Wielkich Mistrzów Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego do niedawna zapomniany i pomijany, dziś jest coraz chętniej odwiedzany przez turystów z różnych zakątków nie tylko Polski, ale i Europy czy świata.
Turyści przyjeżdżający obecnie do Sztumu nie tylko zwiedzą wystawy, ale też mogą przyglądać się badaniom prowadzonym przez archeologów na terenie dziedzińca jak też poza obrębem murów obronnych, w których trakcie nieustannie odkrywane są nieznane dotąd elementy architektury sztumskiej warowni.

sztumski zamek Powiększ
Zapraszamy do odwiedzenia sztumskiego zamku w celu poznania ciekawej i jakże mało znanej historii oraz przekonania się, że warto zabiegać o uratowanie wyjątkowych miejsc dla następnych pokoleń nie tylko Polaków.