Wiadomości   

Strona główna           Kontakt

Widokówka ze Sztumu
Minął kolejny turystyczny sezon. Czy widok pojemników na śmieci stojących przy głównej arterii obok sztumskiego zamku, pełne kosze i chwasty w rynku pozytywnie wpływają na wizerunek miasta chcącego rozwijać turystykę?
02.10.2019






   Centrum Sztumu przed kilkoma laty przeszło rewitalizację mającą przywrócić dawny charakter oraz poprawić wizerunek i estetykę samego miasta. Wielomilionowa inwestycja zapewne była podyktowana także planami rozwoju turystyki wielokrotnie prezentowanymi przy okazji wyborów samorządowych. Tylko czy rzeczywiście udało się osiągnąć zakładany cel?
O ile problemu z chodzeniem po bruku nie da się obecnie poprawić bez poważnej i kosztownej ingerencji, na czym niestety najbardziej cierpią mieszkanki, to z dbałością o wygląd raczej nie powinno być już problemów. Samo ustawienie kwietników pełnych kwiatów, które były jednym z nielicznych dobrych posunięć władz miasta skutecznie odwracało uwagę od zaniedbań względem zieleni i czystości. Widok chwastów na trawnikach i przerastających kostkę brukową, zalegające suche liście, owoce rozdeptane na chodnikach (fosa, bulwar), pełne kosze śmieci i kubły na śmieci na ulicy Młyńskiej oraz przy głównej arterii miasta, tuż za przystankiem obok zamku i baru szczególnie wywróconych przez wiatr jest najlepszym przykładem szkodzenia wizerunkowi miasta, który jako pamiątkę zabiorą ze sobą coraz liczniej odwiedzający turyści.
Wracając do wyeksponowanych pojemników na śmieci, jakiś czas temu pisaliśmy, iż projekt rewitalizacji zakładał budowę śmietników, o czym na zamku przed laty mówił burmistrz na spotkaniu z mieszkańcami. Niestety jak widać, skończyło się tylko na obietnicach.
Należałoby się zastanowić tylko, czy stojące w takich miejscach, często przepełnione kubły są dobrą promocją miasta? I co należałoby zrobić, aby uniknąć w kolejnych latach wizerunkowych wpadek?