Wiadomości   

Strona główna           Kontakt

Co się stanie, kiedy zamkną kanalizację?
Z końcem października w Michorowie przestanie funkcjonować kanalizacja. Pomimo gotowości nieodpłatnego przekazania przez KOWR i wsparcia finansowego do 100%, władze gminy nie odpowiadają na pisma i nie dostrzegają problemu, stawiają mieszkańców w trudnej sytuacji.
05.10.2019







   W czwartek wieczorem w Świetlicy Wiejskiej w Postolinie odbyło się spotkanie grupy mieszkańców Michorowa gm. Sztum z przedstawicielami KOWR w sprawie odprowadzania ścieków po tym, jak z końcem października agencja z powodów prawnych będzie zmuszona odłączyć instalację sanitarną.
Wynika to wprost z ustawowych (Dz.U. z 2017 r. poz. 624) zmian organizacyjnych Agencji Nieruchomości Rolnych (ANR) i część zadań Agencji Rynku Rolnego (ARR) i utworzenia Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, który nie ma uprawnień i wymaganych prawem pozwoleń do odbierania nieczystości i pobierania za tego typu usługę opłat.
Jak mówił obecny na spotkaniu dyrektor będzie to naruszenie przepisów i skończy się nałożeniem kar. Dlatego też KOWR już w ubiegłym roku zwrócił się do Burmistrza Miasta i Gminy Sztum Leszka Tabora o przejęcie instalacji kanalizacyjnej oraz zbiorników w Michorowie, informując go o realnym zagrożeniu odłączenia kanalizacji.

Niestety burmistrz ani nikt inny z urzędu gminy z powodu nieobecności nie odnieśli się do całej sytuacji. Mieszkańcom nikt inny nie mógł powiedzieć tak naprawdę co dalej będzie. Czy gmina przejmie kanalizację? W przeciwnym razie mieszkańcy będą zmuszeni w ekspresowym tempie budować szamba lub przydomowe oczyszczalnie.

01 sierpnia na wniosek gminy doszło do spotkania z pracownikami KOWR w sprawie kanalizacji, na które to przedstawiciele agencji dostarczyli dokumentację techniczną instalacji, studzienek wraz z osadnikami Imhoffa do zastępcy burmistrza oraz PWiK. Na spotkaniu miano ustalić, że po zapoznaniu się z dokumentacją przedstawiciele urzędu spotkają się z mieszkańcami w celu wypracowania dalszego planu działań, o czym miano poinformować KOWR. Z powodu braku informacji ze strony urzędu, na podstawie sierpniowych ustaleń KOWR zwrócił się do Urzędu Miasta i Gminy z pismem oraz umową nieodpłatnego przejęcia infrastruktury wraz z możliwością ubiegania się o subwencję. Niestety do dnia dzisiejszego nie otrzymano odpowiedzi ze strony sztumskiego urzędu poinformował zebranych przedstawiciel KOWR.
Tylko czy naprawdę byłby problem zaopiniowaniem przez komisję i błyskawicznym przyjęciem uchwały przez radnych ? O tuż z ważnych powodów Przewodniczący Rady ma prawo jak wielokrotnie bywało w przeszłości zwołać sesję nadzwyczajną w terminie 7 dni. Bez względu na rodzaj przyjętej koncepcji remontu, rozbudowy czy budowy oczyszczalni przez gminę zastępca dyrektora Magdalena Dudek potwierdziła finansowe wsparcie w formie subwencji nawet do 100% inwestycji wraz z potrzebną dokumentacją.

Przekazanie kanalizacji polegałoby na przejęciu przez gminę Sztum całej infrastruktury, bez gruntu, na co wystarczy tylko umowa zapewnia przedstawiciel KOWR. Zgłoszone obawy przez radnego, iż gmina nie może prowadzić inwestycji na prywatnym gruncie oraz mieszkańców sugerujących, że właściciel też mógłby uniemożliwić, chociażby odbiór nieczystości, rozwiali przedstawiciele KOWR, którzy zapewniają o woli współpracy przedsiębiorcy i właściciel gruntu, a także Józef Sarnowski, który zaoferował swoją pomoc. Jedynym problemem, jak widać, wciąż jest brak woli, czy nawet chęci ze strony Urzędu Miasta i Gminy Sztum kierowanego przez burmistrza Leszka Tabora. Tylko skąd ten upór oraz niechęć do mieszkańców Michorowa i blokowanie rozwiązania umożliwiającego wyjście z tej sytuacji także dla dobra środowiska naturalnego, o które podobno tak walczy sztumski włodarz.
A z ważnych powodów Przewodniczący Rady ma prawo, jak wielokrotnie bywało w przeszłości zwołać w terminie 7 dni sesję nadzwyczajną.
O jak najszybsze załatwienie sprawy i skorzystania z oferowanej pomocy bez oglądania się w przeszłość oraz skupieniu się na kłopocie zaapelował wicestarosta Kazimierz Szewczun. Ostrzegając jednocześnie o grożących wysokich karach za zanieczyszczanie środowiska.