Felieton   

Strona główna           Kontakt

 

Sztumski włodarz demaskuje czarną mafię.

 

12.01.2015

 

Jak widać na printscreenie z fanpage pana Leszka Tabora nasz burmistrz ostro zajął się krajowymi problemami i nawet nazwał to co się dzieje na Śląsku. Szkoda, że będąc burmistrzem nie kibicował ministrowi sprawiedliwości, który chciał rozbić mafię węglową złożoną z cwaniaków i wpływowych ludzi zwanych inaczej politykami i biznesmenami. Za to dostrzegł w robotnikach prawdziwych darmozjadów chcących wyrwać sztumianom ostatni kęs.
A dziś jest potrzeba zantagonizowania społeczeństwa w celu wskazania winnych problemów z dala od władzy, a także zmarginalizowania ciężko pracujących ludzi nawet 1290 m pod ziemią, którzy protestują jak przed laty broniąc swoich miejsc pracy i pensji za ciężką i uczciwą pracę. Czy nie maja do tego prawa? Czy pan burmistrz ma prawo zwalać winę za trudną sytuację w Sztumie na górników? A kto od 16 lat rządzi w Sztumie? Jak wszyscy pamiętamy nawet w Sztumie była firma, która dobrze prosperowała dzięki współpracy z kopalniami a my mali obywatele wiemy z własnego podwórka, że za stan firmy (spółki) głównie odpowiada prezes, zarząd i rada nadzorcza, a nie szary pracownik.
Zastanówmy się w końcu nad ty co mamy
Kilka danych:
- w kopalniach obecnie zatrudnionych jest 107 tyć pracowników.
- młody górnik w kopalni węgla kamiennego zarabia 2,5 do 3 tys. zł brutto.
- a średnia pensja górnika wynosi 5,8 tys. brutto.
- górnicy otrzymują trzy dodatkowe wypłaty – trzynastkę, barbórkowe i czternastkę z zysku kopalni w danym roku.
- Do tego dochodzą dodatki: za pracę w soboty i niedziele, za nadgodziny, za pracę w nocy, nagrody jubileuszowe, premie akordowe, premię dniówkowe, premie zadaniowe, dopłaty do wakacyjnych biletów kolejowych,
- deputat węglowy (6 – 8 ton węgla rocznie lub jego równowartość).
Dotacja z budżetu do emerytur wynosi rocznie około 7 miliardów złotych.
A z wieloletnich statystyk PIP wynika, że zawód górnika jest bezpieczniejszy niż urzędnika. W kopaniach wydarza się bowiem 3,9 proc wszystkich wypadków, a w administracji publicznej 4,1 proc.
Tylko czy ktoś widział urzędnika, którego coś przygniotło lub poparzyło oprócz rozlanej kawy?
Obecnie liczba etatowych urzędników w Polsce wynosi około 430 tyś.
- zarabiają średnio od 3593 do 5 087 zł. brutto w zależności od szczebla.
- Przeciętne wynagrodzenie w administracji państwowej wyniosło 4 854 zł - Do tego dochodzą premie, nagrody, dofinansowanie szkoleń i ulgi na przejazdy.
- Niszczenie dokumentów po pięciu latach ich przechowywania kosztuje podatników rocznie od 45 do 90 mln zł

I kto tu tak naprawdę rujnuje państwo polskie?
Teraz dziwi się, że protestują a odrzucenie pomocy ze strony państwa w postaci 24 miesięcznych odpraw lub 75% płatnego urlopu do osiągnięcia emerytury nazwał skandalem. To dopiero skandal płacić pieniądze za nic, a kopalnie zamknąć lub sprzedać; ostatecznie 100% węgla można importować z zagranicy. Sztumski personel kontraktowy także protestuje z powodu próby obniżenia pensji - dla tego mamy ich potępiać? Każdy z nas chce dobrze zarabiać zwłaszcza za ciężką i niebezpieczna pracę łącznie z naszymi włodarzami.
Nawet górnicy nie mają wątpliwości co do potrzebnych zmian ale trzeba z ludźmi uczciwie i szczerze rozmawiać, a nie stawiać pod ścianą jak to robi się w kopalniach i chociażby w sztumskim szpitalu, a porządki zacząć robić od siebie z władzą centralną na czele. Mam nadzieję, że pan burmistrz i Rada miasta wykorzystają wszystkie możliwości do wsparcia szpitala realną pomocą a nie taką jak przed wyborami polegająca na zwalaniu winy na innych. Chyba, że nie wszystkim zależy na ratowaniu szpitala?

Po takich wpisach obu panów jak te zamieszczone na temat robotników oraz tych, kiedy chodziło nawet o zdrowie i życie dziecka; powinni panowie rozważyć zmianę zawodu i podjąć zaszczytne, wysoko opłacane, pełne przywilejów oraz atrakcji stanowisko w kopalni jako górnik dołowy.
A „świętymi krowami” panie sołtysie to są ludzie u władzy, którzy nic nie robią i pobierają wypłaty z publicznych pieniędzy.