Historie z życia wzięte.   

Strona główna           Kontakt

Pomoc to dar godnego życia – historia Michałka.

 

10.03.2014                                                      

 

 

Michałek w tym roku skończy 14 lat. Jego i nasze życie zmieniło się w wakacje 2008 roku, kiedy jadącego na rowerze Michałka potrącił samochód. Kilka tygodni przebywał na oddziale intensywnej terapii, a lekarze walczyli o jego życie. Rozpoznano u niego uraz czaszkowo–mózgowy oraz niedowład czterokończynowy spastyczny. Przez kilka miesięcy był w śpiączce. Teraz Michaś wymaga intensywnej i fachowej rehabilitacji. Pierwsze miesiące były najgorsze. Michałek nie poruszał się i był karmiony przez sondę, ponieważ sam nie był w stanie przełykać pokarmu. Dzisiaj co prawda nie chodzi, nie mówi i sam nie potrafi siedzieć, ale jest w dużo lepszej formie. Rehabilitacja daje efekty. Michałek dużo czasu spędza poza domem. Razem z mamą jeżdżą na turnusy rehabilitacyjne na kilka tygodni po kilka razy w roku. Wtedy Michaś bardzo tęskni za domem (my również). Wiemy jednak, że nie byłoby takich postępów, gdyby nie intensywna rehabilitacja. Bardzo cieszymy się z każdego jego postępu, nawet tego najmniejszego. Michaś zaczął reagować na to co dzieje się wokół niego. Dużo się uśmiecha i od jakiegoś czasu porozumiewamy się z nim poprzez zadawanie pytań, na które może odpowiedzieć „tak” lub „nie” kiwając głową. Potrafi pokazać, że chce jeść, pić, czy nawet oglądać TV. Robimy wszystko, aby Michałek był stale rehabilitowany. Jednak jeden turnus rehabilitacyjny jest bardzo kosztowny, dlatego każda pomoc daje nam nadzieję, że Michałek zacznie mówić i chodzić. Michał jest oczkiem w głowie wszystkich domowników. Przed wypadkiem był bardzo energicznym dzieckiem, wszędzie było go pełno. Bardzo dobrze się uczył, lubił matematykę i uwielbiał grać w piłkę nożną. W połowie 2012 r. Michałek miał nacinane włókna mięśni w nóżkach, ponieważ przez spastykę wykręcał stopy do środka. Dało to duże efekty i po tym zabiegu z pomocą innych potrafił przejść kilka metrów. To był dla nas kolejny krok do przodu. Jednak w grudniu 2013 r. musiał przebyć poważną operację kręgosłupa z powodu dużej skoliozy. Pręty i śruby na całej długości kręgosłupa, łącznie z miednicą, nie pozwalają w tym momencie na intensywną rehabilitację. Jeżeli wszystko z kręgosłupem będzie w porządku to za kilka miesięcy czeka go intensywna rehabilitacja i wszystko zaczynamy od nowa. Niestety koszty rehabilitacji są tak ogromne, że przekracza to nasze możliwości tym bardziej, że mama musiała zrezygnować z pracy, gdyż Michałek wymaga całodobowej opieki. Chociaż minęło już 5 lat od wypadku to Michaś nie otrzymał odszkodowania, ponieważ sprawa w sądzie nadal się toczy. Mimo to nie poddajemy się i robimy wszystko, aby życie Michałka było, chociaż trochę lepsze.