Program SAFE, przedstawiany przez rząd jako szansa na szybkie dozbrojenie państwa i wsparcie krajowego przemysłu zbrojeniowego, już dziś okazuje się znacznie droższy, niż początkowo zapewniano. Jak informuje „Puls Biznesu”, koszt unijnej pożyczki wzrósł z pierwotnie podawanych 3,17 proc. do 3,32 proc., a wiele wskazuje na to, że to dopiero początek dalszych podwyżek oprocentowania. Najbardziej niepokojące jest jednak to, że Komisja Europejska dysponowała już nowszymi wyliczeniami jeszcze w czasie, gdy polski rząd przedstawiał opinii publicznej korzystniejsze prognozy kosztów finansowania. Oznacza to, że gabinet Donald Tusk podpisywał porozumienie w sytuacji, gdy ryzyko dalszego wzrostu kosztów było już widoczne po stronie Brukseli.
Umowa między Polską a Komisją Europejską została podpisana 8 maja, a rząd od początku przedstawiał SAFE jako element wzmacniający bezpieczeństwo państwa oraz impuls dla polskiej zbrojeniówki. Tymczasem dziś okazuje się, że środki z programu mają trafić nie tylko do przemysłu obronnego i wojska, ale również do Policji oraz Straży Granicznej. To rodzi kolejne pytania o rzeczywisty charakter programu i sposób wydatkowania środków. Krytycy zwracają uwagę, że jeśli znaczna część funduszy zostanie skierowana poza bezpośrednią modernizację armii, to trudno mówić wyłącznie o programie wzmacniającym potencjał obronny kraju. Szczególnie w kontekście działań Policji podczas licznych demonstracji i protestów opozycji, pojawiają się głosy, że obecna władza może traktować część tych środków także jako narzędzie wzmacniania własnego aparatu porządkowego.
Opozycja od początku ostrzegała, że przyjmowanie wielomiliardowych zobowiązań w ramach unijnych mechanizmów może okazać się dla Polski finansowym „sznurem na szyję”. Dzisiejsze informacje o rosnącym oprocentowaniu pokazują, że te obawy nie były bezpodstawne. Każdy wzrost kosztów finansowania oznacza bowiem kolejne miliardy złotych, które w przyszłości będą musieli spłacić podatnicy.
Coraz więcej wskazuje więc na to, że rząd zdecydował się na podpisanie umowy bez pełnej przejrzystości wobec opinii publicznej i bez realnego zabezpieczenia Polski przed dalszym wzrostem kosztów. A rachunek za tę decyzję może okazać się znacznie wyższy, niż dziś próbują przedstawiać rządzący.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu nowysztum.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz