O tym się mówi

Zamknij

Starostwo nie widzi problemu, a pacjenci czekają

. 11:50, 24.06.2026 Aktualizacja: 11:54, 24.06.2026
1 Starostwo nie widzi problemu, a pacjenci czekają

Dostęp do świadczeń medycznych w sztumskim szpitalu od miesięcy budzi coraz większe emocje wśród mieszkańców. Pacjenci skarżą się na odległe terminy zabiegów i badań, jednak z odpowiedzi udzielonych przez Starostwo Powiatowe wynika, że problem jest praktycznie niezauważalny. Dlatego zapytaliśmy władze powiatu, czy posiadają wiedzę o tym, o ile czasu przesuwane są planowe zabiegi i świadczenia medyczne realizowane w szpitalu. Odpowiedź?

Świadczenia odbywają się zgodnie z umowami zawartymi z NFZ oraz obowiązującymi listami oczekujących.

Brzmi uspokajająco. Problem w tym, że dla pacjenta informacja o zgodności z procedurami niewiele znaczy, gdy termin potrzebnego zabiegu oddala się o miesiące, a czasem nawet lata. Jeszcze bardziej zaskakuje odpowiedź dotycząca najbardziej dotkniętych opóźnieniami świadczeń. Według Starostwa

Największe ograniczenia w dostępności dotyczą obecnie świadczeń z zakresu kolonoskopii, co wynika z wysokiego zapotrzebowania na tego typu badania przy jednoczesnych limitach finansowania.

Tłumaczenie problemów z dostępnością kolonoskopii „zbyt dużym zainteresowaniem mieszkańców” brzmi co najmniej kuriozalnie. Przecież wciąż zachęca się Polaków do badań profilaktycznych, a jeszcze nie tak dawno obecnie rządzący i partyjni towarzysze starosty Leszka Sarnowskiego zapewniali, że po dojściu do władzy zostaną zniesione limity na świadczenia medyczne. Tymczasem do redakcji regularnie docierają sygnały od mieszkańców dotyczące nie tylko wydłużających się terminów badań i zabiegów, ale również funkcjonowania Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (SOR-u). Pacjenci skarżą się na długi czas oczekiwania oraz problemy z dostępnością pomocy medycznej. Starostwo Powiatowe zdaje się jednak nie dostrzegać problemu. W odpowiedzi na nasze pytanie poinformowano, że:

„Do dnia 25 maja 2026 r. do Starostwa Powiatowego w Sztumie nie wpłynęła żadna skarga dotycząca funkcjonowania szpitala, jak również brak było skarg na funkcjonowanie SOR-u.”

Powstaje więc pytanie: czy brak oficjalnych skarg rzeczywiście oznacza brak problemów, czy może świadczy jedynie o tym, że mieszkańcy stracili wiarę, iż ich głos cokolwiek zmieni? Trudno bowiem uwierzyć, że przy licznych sygnałach płynących od pacjentów wszystko funkcjonuje bez zarzutu. Jeszcze ciekawiej brzmi odpowiedź na pytanie o monitorowanie jakości usług i sytuacji pacjentów. Starostwo informuje, że:

Operator szpitala spółka American Heart of Poland na bieżąco przekazuje informacje dotyczące swojej działalności, jakości świadczeń oraz funkcjonowania placówki. Według urzędu zapewnia to właściwy poziom koordynacji, przepływu informacji i transparentności.

Słowo „transparentność” brzmi jednak dość przewrotnie w sytuacji, gdy sama spółka American Heart of Poland odmówiła odpowiedzi na nasze pytania dotyczące ograniczenia dostępności procedur medycznych oraz finansowania świadczeń przez NFZ, zasłaniając się tajemnicą przedsiębiorstwa. Mieszkańcy mają więc wierzyć, że wszystko jest pod kontrolą, choć jednocześnie nie można uzyskać podstawowych informacji o funkcjonowaniu placówki czy problemach z realizacją badać i zabiegów.  Powstaje zasadnicze pytanie: czy samorząd rzeczywiście monitoruje sytuację pacjentów, czy jedynie przyjmuje do wiadomości informacje przekazywane przez operatora szpitala? 

Dziś ogromne emocje budzą nie tylko kosmiczne zarobki lekarzy, ale też funkcjonowanie służby zdrowia i traktowanie pacjentów jak "fantomy" o czym wspomniał były ordynator warszawskiego szpitala. W ostatnich tygodniach opinię publiczną poruszyły medialne doniesienia dotyczące funkcjonowania jednego z warszawskich szpitali, gdzie pojawiły się zarzuty o nierówne traktowanie pacjentów i uprzywilejowanie osób posiadających odpowiednią legitymacje partyjną czy kontakty. Sama sprawa wymaga oczywiście wyjaśnienia przez odpowiednie instytucje, jednak wywołała społeczny szok, burzę i szerszą dyskusję na temat funkcjonowania polskiej służby zdrowia. Coraz częściej pojawia się bowiem pytanie, czy przeciętny pacjent ma dziś rzeczywiście równy dostęp do świadczeń medycznych gwarantowanych przez państwo. Wielu Polaków odnosi wrażenie, że istnieją pacjenci „pierwszej” i „drugiej” kategorii. Oczywiście nie można automatycznie przenosić problemów jednej placówki na cały system ochrony zdrowia. Jednak sygnały napływające z różnych regionów kraju pokazują, że problem może mieć znacznie szerszy charakter.

Mieszkańcy Powiatu Sztumskiego mają prawo oczekiwać nie urzędniczych formułek o zgodności z umowami i procedurami, lecz realnej troski o dostępność leczenia. Dla chorego człowieka nie ma bowiem większego znaczenia, czy przyczyną opóźnienia jest limit NFZ, problemy organizacyjne czy brak personelu. Liczy się jedno, czy pomoc otrzyma na czas. A z tym, jak wynika z licznych sygnałów od pacjentów, wciąż jest poważny problem.

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

PITERPITER

1 0

Jak Ja widzę tego dziada oderwanego od wideł to aż mi sie rzygać chce.

19:04, 24.06.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu nowysztum.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%