O tym się mówi

Zamknij

13 milionów złotych na modernizację szkoły. Oszczędność czy konieczność?

. 11:44, 29.06.2026 Aktualizacja: 13:16, 29.06.2026
Skomentuj 13 milionów złotych na modernizację szkoły. Oszczędność czy konieczność?

Blisko 13 mln zł będzie kosztować kompleksowa modernizacja Szkoły Podstawowej nr 1 w Sztumie. Samorząd pozyskał na ten cel około 8,4 mln zł dofinansowania, co bez wątpienia stanowi istotne wsparcie dla lokalnego budżetu. Nie zmienia to jednak faktu, że mówimy o bardzo dużych środkach publicznych niezależnie od tego, czy pochodzą one z budżetu gminy, państwa czy funduszy unijnych.

Zakres inwestycji jest bardzo szeroki. Obejmuje ponowne docieplenie budynku, wymianę stolarki okiennej i drzwiowej, modernizację instalacji grzewczej, wentylacji, oświetlenia, instalacji elektrycznej oraz dostosowanie obiektu do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Trudno więc mówić jedynie o termomodernizacji, w praktyce jest to kapitalna modernizacja szkoły.

Z audytu energetycznego, jak poinformował urząd, wynika, że po zakończeniu inwestycji uzyskane zostaną następujące efekty:

  • oszczędność energii cieplnej - 257,04 MWh rocznie,
  • zmniejszenie zużycia energii końcowej - 299,5 MWh rocznie,
  • zmniejszenie zużycia nieodnawialnej energii pierwotnej - 1120,3 GJ rocznie,
  • redukcja emisji gazów cieplarnianych - 116,5 Mg CO₂ rocznie,
  • szacowana oszczędność kosztów energii (ogrzewanie i ciepła woda użytkowa) - około 117.000. zł rocznie.

Jeżeli spojrzymy wyłącznie przez pryzmat oszczędności energii, pojawia się ciekawa refleksja. Przy wartości całej inwestycji wynoszącej około 13 mln zł i zakładanych oszczędnościach maksymalnie rzędu 117 tys. zł rocznie, okres zwrotu wyniósłby około 111 lat. Nawet gdyby przyjąć, że jedynie około 3/5 kosztów dotyczy bezpośrednio działań wpływających na efektywność energetyczną, takich jak docieplenie budynku, wymiana okien czy modernizacja oświetlenia to okres zwrotu nadal wyniesie około 66 lat. Oczywiście takie wyliczenie ma charakter poglądowy. Nie uwzględnia zmian cen energii, kosztów eksploatacji ani wartości pieniądza w czasie. Pokazuje jednak skalę przedsięwzięcia i skłania do pytania, czy w tym przypadku słowo „oszczędność” rzeczywiście oddaje ekonomiczny sens inwestycji.

Warto pamiętać, że budynek szkoły był już wcześniej poddany termomodernizacji. Obecne prace polegają między innymi na wykonaniu kolejnej warstwy ocieplenia oraz wymianie okien dwuszybowych na trzyszybowe. Celem jest dostosowanie obiektu do obowiązujących wymagań technicznych WT 2021, które wynikają z wdrożenia do polskiego prawa unijnej Dyrektywy w sprawie charakterystyki energetycznej budynków. Trudno jednak nie zauważyć, że szkoła jest obiektem intensywnie użytkowanym. Nawet po zakończeniu obecnej modernizacji za kilkadziesiąt lat ponownie będzie wymagała gruntownego remontu wynikającego z naturalnego zużycia.

Jednocześnie byłoby niesprawiedliwe ocenianie tej inwestycji wyłącznie przez pryzmat rachunku ekonomicznego. Urząd poinformował, że przez blisko 60 lat funkcjonowania szkoły nie przeprowadzono generalnej wymiany instalacji elektrycznej. To fakt, który pokazuje skalę wieloletnich zaniedbań w zakresie utrzymania infrastruktury publicznej. Instalacja elektryczna jest przecież jednym z podstawowych elementów bezpieczeństwa użytkowników budynku, w tym ochrony przeciwpożarowej.

Podsumowując od kilku lat zarówno samorządy, jak i rząd uzasadniają tego typu inwestycje przede wszystkim koniecznością OSZCZĘDZANIA ENERGII, OGRANICZANIA EMISJI CO₂ oraz obniżania kosztów utrzymania budynków publicznych. To właśnie te argumenty najczęściej pojawiają się przy ubieganiu się o wielomilionowe dotacje. To rodzi zasadnicze pytanie: czy wydanie kilkunastu milionów złotych z publicznych pieniędzy w celu uzyskania rocznej oszczędności na poziomie około 117 tys. zł rzeczywiście można określić mianem inwestycji w oszczędzanie? Oczywiście obecna modernizacja obejmuje również wiele innych niezbędnych prac, jak wymianę wyeksploatowanej instalacji elektrycznej, poprawę bezpieczeństwa i komfortu, dostosowanie szkoły do obowiązujących przepisów czy zwiększenie dostępności dla osób z niepełnosprawnościami. Te elementy trudno wyceniać wyłącznie w kategoriach finansowych.

Problem polega jednak na czymś innym. W debacie publicznej podobne inwestycje przedstawiane są przede wszystkim jako przedsięwzięcia przynoszące wymierne oszczędności energetyczne. Tymczasem przedstawione przez sam urząd liczby pokazują, że z ekonomicznego punktu widzenia efekty finansowe są niewspółmierne do poniesionych nakładów.

Być może należałoby więc uczciwie mówić, że nie są to inwestycje służące przede wszystkim oszczędzaniu pieniędzy, lecz kosztowne modernizacje mające dostosować budynki do obowiązujących w unii norm technicznych i środowiskowych i nadrobić wieloletnie zaniedbania remontowe. To dwie zupełnie różne rzeczy. I właśnie to powinno być przedmiotem publicznej dyskusji. Nie o tym, czy szkołę należało wyremontować, bo należało, lecz o tym, czy sposób uzasadniania takich wydatków hasłem „oszczędności” nie prowadzi do mylnego obrazu ich rzeczywistej opłacalności ekonomicznej.

::photoreport{"type":"check-for-article","item":"3131"}

 

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu nowysztum.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%