Zamknij

Ceny w sklepach wciąż rosną szybciej niż inflacja

. 12:55, 14.03.2026
Skomentuj Ceny w sklepach wciąż rosną szybciej niż inflacja

W lutym 2026 roku ceny żywności, napojów alkoholowych i pozostałego asortymentu, czyli w sumie 17 analizowanych kategorii produktów, wzrosły w sklepach detalicznych średnio o 3,8% rdr. Taką samą podwyżkę odnotowano w grudniu 2025 roku. W styczniu wyniosła ona nieznacznie mniej, bo 3,7% rdr. Dane z najnowszego „Indeksu Cen w Sklepach Detalicznych”, autorstwa UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito, pokazują, że ceny wciąż rosną, choć wolniej niż w latach wysokiej inflacji.
– Delikatny wzrost miesiąc do miesiąca to sygnał stabilizacji cen. Może wynikać z sezonowych wahań podaży niektórych produktów lub z opóźnionego efektu
drożejących surowców w kosztach produkcji i transportu.

Dla konsumentów oznacza to, że koszyk zakupowy wciąż drożeje, ale nie są to zmiany dramatyczne – bardziej utrzymanie umiarkowanego trendu wzrostowego – mówi dr Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku.

Z kolei dr Robert Orpych z Uniwersytetu WSB Merito jest zdania, że lutowy wynik to sygnał stabilizacji. – Natomiast konsumenci powinni pamiętać o tym, że choć tempo
wzrostu jest znacznie wolniejsze niż w szczytowym okresie inflacji, ceny są wciąż na poziomach nieporównywalnie wyższych niż jeszcze trzy lata temu. To właśnie ta
skumulowana podwyżka, a nie bieżąca dynamika, najbardziej uderza w portfele Polaków – wyjaśnia ekspert. Pytany o to, dlaczego lutowe ceny w sklepach rosły szybciej niż sama inflacja, dr Piotr Arak podkreśla, że żywność jest bardziej wrażliwa na zmiany opłat za energię i na presję kosztową w łańcuchach dostaw. Powyższy wzrost jest nadal umiarkowany na tle historycznym i wyników prognozowanych na najbliższe miesiące. Dr Robert Orpych dodaje, że „Indeks” powstaje w oparciu o inną
metodologię niż stosuje GUS.

– Nasz raport koncentruje się na wybranej, ale bardzo ważnej z perspektywy konsumenta grupie produktów – żywności, napojach i chemii gospodarczej. Wskaźnik CPI obejmuje znacznie szerszy, ważony koszyk towarów i usług, w tym paliwa, usługi czy elektronikę, a te kategorie potrafią istotnie obniżać ogólny wynik – zwraca uwagę dr Orpych.

Według ww. raportu, ceny samej żywności w lutym br. poszły w górę średnio o 3,4% rdr. W styczniu wzrosły rdr. o 3,2%, a w grudniu ub.r. – o 3,1%. Dr Marek
Szymański z Uniwersytetu WSB Merito podkreśla, że wprawdzie dodatkowe 0,2 punktu procentowego w lutym nie musi robić piorunującego wrażenia, ale kiedy
spojrzymy na to z większego dystansu, to można poczuć niepokój. Ceny żywności dotyczą bowiem każdego z nas. 

– W przemyśle spożywczym ceny sprzedaży spadły w ciągu roku o 3,2%, a w sklepach – o podobną wartość wzrosły. Najwyraźniej jako konsumenci akceptujemy taki poziom cen. W końcu w ciągu ostatniego roku przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 6%. Zatem stać nas na „przełknięcie” wyższych cen żywności – uzupełnia dr Szymański.

Tymczasem dr Robert Orpych zauważa, że trzeci z kolei miesiąc ze wzrostem dynamiki cen żywności to już sygnał wymagający uwagi. Jak przypomina ekspert,
przez kilka poprzednich miesięcy żywność wyraźnie taniała i to dawało konsumentom oddech. Odwrócenie tego trendu mówi o tym, że pewne czynniki
kosztowe zaczynają ponownie wywierać presję na producentów i sieci handlowe.

– Wśród nich są głównie zwiększone koszty pracy, energii i transportu. W sklepach, magazynach i zakładach przetwórczych każda podwyżka płacy minimalnej może być przenoszona na ceny. Do tego dochodzą wyraźnie wyższe opłaty systemowe za energię. Kształtuje się tu nowa struktura kosztów, z którą sektor spożywczy będzie żył przez dłuższy czas – wyjaśnia ekspert z WSB Merito.

Największe wzrosty cen objęły takie kategorie, jak używki (+10,3% rdr.), chemia gospodarcza (+8,2% rdr.), słodycze i desery (+7,3% rdr.), pieczywo (+6,4% rdr.), a
także mięso (+5,4% rdr.). Dr Robert Orpych uważa, że wspólnym mianownikiem dla wszystkich tych kategorii są koszty produkcji i regulacje. Ich konsekwencje
producenci przenoszą na konsumenta. I tak używki drożeją po części wskutek podwyżek akcyzy.
– Słodycze i desery to przykład opóźnienia w łańcuchu dostaw, które potrafi być dezorientujące. Na giełdach kakao potaniało w lutym 2026 roku o ponad 60% rok
do roku – z rekordowych 10 tys. dolarów za tonę do około 3,2-4,2 tys. dolarów. Ale producenci czekolady i słodyczy wciąż zużywają surowce zakupione po
historycznych cenach, bo podpisują długoterminowe kontrakty z dużym wyprzedzeniem. Efekt jest taki, że rynkowe ceny surowca spadły, a ceny na półce
wciąż rosną – wylicza dr Orpych.

Spadek cen zanotowały warzywa (-2,5% rdr.), a najmniej podrożały owoce (+1,6% rdr.) i produkty sypkie (+0,8% rdr.). Dr Arak tłumaczy, że spadek cen warzyw wynika
z dobrej podaży sezonowej i importowanej. To samo dotyczy niskich wahań cen owoców i produktów sypkich. Zdaniem eksperta, to są dowody na to, że rynek się ustabilizował.

– Warzywa i owoce to produkty, które – jeśli wierzyć producentom – obarczone są w handlu detalicznym wysokimi marżami. Niewykluczone jest, że dostrzegalne czasami spadające ceny tych produktów to próby wypchnięcia ich z półek przed dostawą świeżych – dodaje dr Marek Szymański.

Natomiast dr Orpych wyjaśnia, że warzywa są wyjątkowo wrażliwe na warunki pogodowe i sytuację podażową. Jeśli zbiory były dobre w Polsce i w krajach
eksportujących do Europy, to ceny naturalnie maleją. Produkty sypkie natomiast korzystają z efektu wysokiej bazy porównawczej, ponieważ rynki zbożowe wyraźnie
uspokoiły się w stosunku do szczytu. Dobre zbiory to dużo towaru i niższe ceny. Podsumowując, ekspert stwierdza, że ta część koszyka działa jak amortyzator
ogólnego wzrostu cen w sklepach.

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu nowysztum.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%