Wiadomości

Zamknij

Twarda siła zamiast pustych słów. Iran się cofa, Europa dalej wierzy

. 18:38, 08.04.2026 Aktualizacja: 18:40, 08.04.2026
Skomentuj Twarda siła zamiast pustych słów. Iran się cofa, Europa dalej wierzy

Świat po raz kolejny znalazł się o krok od otwartego konfliktu na ogromną skalę. Zamknięcie przez Iran cieśniny Ormuz – jednego z najważniejszych szlaków transportu ropy naftowej na świecie – była realnym ciosem w globalną gospodarkę. Dopiero twarda reakcja Stanów Zjednoczonych i zdecydowana groźba starcia cywilizacji doprowadziły do chwilowego przełomu – dwutygodniowego rozejmu oraz ponownego otwarcia dla żeglugi cieśniny.

Nie było to jednak porozumienie zbudowane na dobrej woli, lecz efekt siły i determinacji. Iran ustąpił nie dlatego, że chciał – lecz dlatego, że musiał pod groźbą totalnej wojny. Pierwsze statki, które przepłynęły przez cieśninę Ormuz po jej odblokowaniu, są symbolem powrotu do kruchej normalności. Ale to normalność podszyta strachem – bo wszyscy wiedzą, że sytuacja może znów wymknąć się spod kontroli.

Tymczasem Europa, jak to już bywało, reaguje w sposób, który trudno nazwać odpowiedzialnym. Zamiast jasnego stanowiska wobec działań Iranu, słyszymy apele o „dialog” i „porozumienie”. To niebezpieczna naiwność. Historia ostatnich lat powinna była czegoś nauczyć – rozmowy prowadzone za wszelką cenę, bez realnej presji, kończą się zawsze tak samo: wzmocnieniem agresora.

Iran to nie jest partner do negocjacji w klasycznym rozumieniu. To państwo, które od lat buduje swoją pozycję poprzez destabilizację regionu, wspieranie konfliktów i brutalne tłumienie własnego społeczeństwa. Tysiące młodych ludzi, którzy wychodzili na ulice, by walczyć o wolność, zapłaciło za to najwyższą cenę. I to właśnie z tym reżimem część europejskich liderów chce „się dogadywać”.

Brzmi znajomo? Tak samo jeszcze niedawno próbowano „dogadywać się” z Rosją. Efekty tej polityki widzimy dziś na Ukrainie.

W tym kontekście szczególnie niepokojące są sygnały płynące z polskiej sceny politycznej. Wpis premiera sugerujący możliwość zaangażowania polskich żołnierzy w konflikt pokazuje chaos komunikacyjny i brak spójnej strategii. Polska, zamiast jasno określić swoje interesy i bezpieczeństwo, zdaje się reagować impulsywnie – jakby zapominając, że to nie my jesteśmy stroną tej wojny, ale możemy ponieść jej konsekwencje.

Nie można też ignorować faktu, że zagrożenie ze strony Iranu nie jest abstrakcją. To kraj, który wspiera działania militarne Rosji w Ukrainie dostarczając masowo drony „Shahed”, które też spadały na polskie terytorium.  Co więcej ustępowanie dziś przez przewódców europejskich

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu nowysztum.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%