Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu jest jednym z najmocniejszych sygnałów wysłanych przez Polskę do władz Ukrainy od początku wojny. To nie jest gest wymierzony w naród ukraiński walczący o swoją niepodległość. To sygnał, że istnieją wartości, wobec których nie można przechodzić obojętnie.
Przez lata Polska okazywała Ukrainie solidarność, pomoc humanitarną, wsparcie polityczne i militarne. Miliony Polaków otworzyły swoje domy dla uchodźców uciekających przed rosyjską agresją. Jednak pomoc i przyjaźń nie mogą oznaczać zgody na fałszowanie historii. Od wielu lat strona polska domaga się prawdy o zbrodniach dokonanych na Polakach przez nacjonalistów z OUN-UPA. Domaga się godnego pochówku ofiar, prawa do ekshumacji oraz jednoznacznego potępienia sprawców ludobójstwa. Tymczasem kolejne decyzje władz Ukrainy budzą uzasadnione oburzenie. Nadawanie honorów formacjom i postaciom odpowiedzialnym za masowe mordy ludności cywilnej jest działaniem, które nie powinno mieć miejsca w demokratycznym państwie XXI wieku.
Nie można budować przyszłości na przemilczeniach i historycznych półprawdach. Nie można oczekiwać od Polaków, że będą akceptować gloryfikację ludzi odpowiedzialnych za rzeź wołyńską i inne zbrodnie na ludności cywilnej. Pamięć o dziesiątkach tysięcy zamordowanych kobiet, dzieci i starców nie jest kwestią politycznej mody. Jest moralnym obowiązkiem państwa polskiego. W tym kontekście decyzja prezydenta Karola Nawrockiego zasługuje na uznanie. Niezależnie od politycznych sympatii i podziałów, głowa państwa pokazała, że interes narodowy oraz pamięć o ofiarach nie mogą być przedmiotem targów ani dyplomatycznych kalkulacji. Są granice kompromisu, których przekraczać nie wolno. Współczesna Europa została zbudowana na odrzuceniu totalitaryzmów, nacjonalistycznej przemocy i kultu sprawców zbrodni. Nie ma w niej miejsca na wybielanie formacji odpowiedzialnych za czystki etniczne i masowe mordy. Prawdziwe pojednanie między narodami może opierać się wyłącznie na prawdzie, a nie na przemilczeniach.
Jeżeli Ukraina chce budować trwałe partnerstwo z Polską, musi zrozumieć, że przyjaźń nie oznacza rezygnacji z pamięci historycznej. Szacunek dla ofiar, zgoda na pełne badania historyczne i jednoznaczne potępienie sprawców zbrodni są niezbędnym fundamentem wzajemnego zaufania. Polska ma prawo oczekiwać prawdy. Ma prawo upominać się o swoich zamordowanych obywateli. I ma obowiązek reagować wtedy, gdy pamięć o nich jest lekceważona. Naród, który zapomina o swoich ofiarach, traci część swojej tożsamości. Naród, który broni prawdy historycznej, broni własnej godności.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu nowysztum.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz