Zamknij

O taniej Wielkanocy trzeba zapomnieć. Ceny w sklepach znowu przyspieszają

13:14, 03.04.2025 Aktualizacja: 13:16, 03.04.2025
Skomentuj

Jak przewidują eksperci, przed nadchodzącą Wielkanocą w sklepach będzie drożej niż rok temu. Prognozowana podwyżka może być nawet dwucyfrowa. Może tak być z kilku powodów. – Po pierwsze, rosną koszty wytworzenia i dostawy. I to podtrzymuje rosnące ceny. Po drugie, sklepy wyraźnie redukują wielkość ofert, więc jest mniej do wyboru. To oznacza, że można zażądać od klienta więcej pieniędzy niż w zeszłym roku. Nie spodziewam się jednak cenowego armagedonu. Oczekuję, że koszyk zakupowy wyjdzie średnio o 5-10% drożej niż rok temu – mówi dr Maria
Andrzej Faliński, były dyrektor generalny POHID-u. Z kolei Robert Biegaj z Shopfully (dawniej Grupa Offerista) szacuje, że tuż przed świętami ceny podstawowych produktów na wielkanocny stół wzrosną średnio o ok. 6-7% rdr. Należy przypomnieć, że w 2024 roku Wielkanoc była 31 marca i 1 kwietnia. I jak wykazał cyklicznie wydawany raport pt. „Indeks Cen w Sklepach Detalicznych”, współautorstwa WSB Merito, w marcu ub.r. codzienne zakupy podrożały średnio o 2,1% rdr. Natomiast miesiąc wcześniej wzrost wyniósł 3,9% rdr.
Z kolei w tym roku w lutym w sklepach było drożej o 5,8% rdr. Do tego niektóre kategorie spożywcze poszły do góry o ponad 16% rdr. (art. tłuszczowe), a podstawowe produkty – o nawet przeszło 30% (masło). – Na podstawie szybkiego szacunku stwierdziliśmy, że w marcu tego roku w sklepach było drożej już o ponad 6% niż rok wcześniej. Dotyczyło to m.in. żywności, napojów bezalkoholowych i alkoholowych oraz pozostałego asortymentu, w tym np. chemii gospodarczej czy art. dla dzieci. Zatem dynamika wzrostu cen, która lekko opadła w lutym, ponownie przyspieszyła. I niestety, ale nie widać większych szans na to, aby teraz, przed świętami, coś się zmieniło. Sytuacja może tylko się pogorszyć – ostrzegają analitycy z UCE Research.
Wojna nie uratuje klienta
Z kolei Julita Pryzmont z Hiper-Com Poland przypomina, że na rynku cały czas toczy się wojna cenowa dyskontów. Zdaniem ekspertki, nabierze ona większej intensywności przed świętami. W jej opinii, sieci handlowe będą konkurować cenami i dodatkowymi korzyściami dla klientów. Konsumenci mogą oczekiwać dynamicznych zmian cen w kluczowych kategoriach, takich jak art. spożywcze i alkohole, które tradycyjnie cieszą się większym zainteresowaniem w okresie przedświątecznym. 

– Wojna cenowa selekcjonuje produkty najlepiej sprzedające się. Zatem promocje dadzą niewielką procentowo redukcję ceny. Bardziej przecenione zostaną produkty, które nie będą schodzić z półek w tym czasie, tj. nieświąteczne. W obrębie ofert wielkanocnych nie spodziewam się atrakcyjnych pakietów i gratisów. Dobrany asortyment świąteczny gwarantuje sieciom dobrą sprzedaż o minimalnym
procencie strat, a także nie wymusza wystrzałowych promocji, by je sprzedać – wyjaśnia dr Faliński. 

Jednak, w opinii Roberta Biegaja, wojna dyskontów mocno przybierze na sile tuż przed świętami, bo jest o co powalczyć. Kumulacja walki na ceny może nastąpić na dwa tygodnie przed Wielkanocą. Konsumenci na tym zyskają, jeśli będą uważać na kilka znanych już z rynku sztuczek. Dla przykładu, jakiś towar może być mocno przeceniany tylko po to, żeby przyciągnąć klientów do sklepów, podczas gdy inne produkty w tej placówce będą miały wysoką marżę. I właśnie na to trzeba będzie uważać, bo inaczej zamiast oszczędzić, konsument dopłaci do świątecznych
zakupów, a przecież nie o to chodzi. 
Czas na zakupy

– Najtańsze mogą okazać się zakupy w dyskontach, które zazwyczaj oferują najniższe ceny na produkty FMCG. Jeśli chodzi o najlepszy czas na wizyty w sklepach, to wszystko zależy od rodzaju towaru. Artykuły z dłuższym terminem przydatności warto nabyć już teraz, aby uniknąć wyższych cen i możliwych braków w asortymencie. Natomiast świeże produkty najlepiej kupować w ostatnich dniach przed świętami, zwłaszcza w ramach krótkoterminowych promocji, które sieci detaliczne będą intensywnie komunikować w gazetkach, aplikacjach mobilnych i newsletterach – komentuje Julita Pryzmont.

W kwestii promocji należy wspomnieć, że w styczniu sklepy były rdr. na ponad 25% zwyżce, a w lutym – na blisko 16%. Natomiast według szybkiego szacunku Hiper- Com Poland i UCE Research, w marcu sklepy zaliczyły prawie 14% spadek rdr. – W dość krótkim czasie mocno ograniczyły liczbę promocji. Jeżeli ten trend utrzyma się do świąt, to będą one naprawdę drogie. W zasadzie najlepiej już sprawdzać
ceny w sklepach i robić wielkanocne zakupy. Czekanie do świąt na atrakcyjne zniżki może w tym roku się nie opłacić – podsumowują analitycy z UCE Research.

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz(0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%