W walce ze skutkami intensywnych opadów śniegu miasto Sztum może liczyć również na wsparcie osadzonych z miejscowego Zakładu Karnego. Jak informuje rzecznik sztumskiej jednostki penitencjarnej, w ostatnich dniach przy odśnieżaniu pracowało od 10 do 12 osadzonych.
Możliwość wykonywania takiej pracy wynika zarówno z przepisów prawa, jak i ze specyfiki Zakładu Karnego w Sztumie, który ma charakter jednostki zamkniętej. Oznacza to, że tylko nieliczni osadzeni spełniają wymogi umożliwiające pracę poza murami więzienia. Większość skazanych wykonuje pracę na terenie zakładu, natomiast jedynie niewielka grupa może być kierowana do prac na zewnątrz. Część z nich jest zatrudniona w firmach współpracujących z jednostką penitencjarną i dlatego tylko niewielka grupa może być skierowana do prac na rzecz miasta.
Dla wielu mieszkańców Sztumu obecna sytuacja przywołuje wspomnienia sprzed lat. Kiedy to liczna grupa osadzonych niemal codziennie wykonywały prace porządkowe, sprzątano ulice, chodniki, tereny zielone. Dzięki temu miasto było często stawiane za przykład pod względem czystości i porządku.
Dziś udział osadzonych w pracach komunalnych ma raczej charakter doraźnej pomocy, uruchamianej w sytuacjach kryzysowych, takich jak obecna zima. Mimo ograniczonej liczby osób ich praca jest zauważalna, i jak podkreślają mieszkańcy bardzo potrzebna, szczególnie w momentach, gdy służby miejskie są przeciążone.
To także przykład resocjalizacji poprzez pracę, która przynosi korzyści obu stronom: miastu i samym osadzonym. Choć skala tej pomocy jest dziś znacznie mniejsza niż przed laty, wielu mieszkańców nie kryje opinii, że warto byłoby częściej sięgać po takie rozwiązania, zwłaszcza w okresach wzmożonych prac porządkowych.
Zimowa aura pokazała po raz kolejny, że w sytuacjach nadzwyczajnych każda para rąk do pracy ma znaczenie.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz