Zamknij

Wzrost uzależnień od social mediów wśród nastolatków

09:58, 17.03.2025 Aktualizacja: 10:08, 17.03.2025 ok. 4 min. czytania
Skomentuj

Od Tiktoka i Instagrama po gry i YouTube: nawet lata po zakończeniu kryzysu związanego z koronawirusem wielu nastolatków w Niemczech nadal trenduje niepokojący stosunek do mediów cyfrowych. Tak wynika z badania przeprowadzonego przez firmę ubezpieczeniową DAK i Szpital Uniwersytecki Hamburg-Eppendorf (UKE). "Mamy do czynienia z tsunami uzależnień wśród nastolatków, których, moim zdaniem, nie potrafimy odpowiednio rozpoznać” – powiedział prof. Rainer Thomasius, dyrektor medyczny Niemieckiego Centrum ds. Uzależnień w Dzieciństwie i Dorastaniu (DZSKJ) w UKE.

Według badania, ponad jedna czwarta wszystkich 10-17-latków wykazuje ryzykowne lub patologiczne korzystanie z mediów społecznościowych, a 4,7 procent uważa się nawet za uzależnionych. "Wskaźniki problematycznego korzystania z mediów są od pięciu do pięćdziesięciu razy wyższe niż wskaźniki ryzykownego używania marihuany lub alkoholu w tej grupie wiekowej” – powiedział Thomasius.

Mimo że korzystanie z mediów, w przeciwieństwie do alkoholu czy marihuany, ma jedynie pośredni wpływ na ośrodkowy układ nerwowy, to ich działanie na układ nagrody w mózgu jest taki sam.

W obu przypadkach istnieje ryzyko uzależnienia. "Poszukujemy coraz więcej tego samego i następuje utrata kontroli” – wyjaśnia Thomasius. "Ogromne wymagania czasowe związane z korzystaniem z mediów sprawiają, że zaniedbujemy inne sfery życia” - dodaje.

Utrata kontroli nad własnym zachowaniem w mediach może mieć poważne konsekwencje dla życia młodych ludzi. W wielu przypadkach obserwuje się spadek wyników w nauce, co często prowadzi nawet do niepowodzeń w nauce. Do tego dochodzą izolacja społeczna, utrata zainteresowań i konflikty rodzinne.

Patologiczne korzystanie z social mediów przez nastolatków

Według badania, problem ten dotyka szczególnie chłopców: 6 proc. z nich spełnia kryteria patologicznego korzystania z mediów, podczas gdy wśród dziewcząt odsetek ten jest o połowę niższy i wynosi 3,2 proc. "Dziewczynki często wykazują bardziej rozwinięte umiejętności społeczne w okresie dojrzewania" – powiedział Thomasius. Są one socjalizowane w odmienny sposób ze względu na swoją rolę płciową i rzadziej izolują się niż chłopcy – jest to ważna cecha silnego rozwoju uzależnienia.

Thomasius twierdzi, że rozróżnienie między ryzykownym a patologicznym korzystaniem z mediów nie zawsze jest jasne. "Typowym wczesnym objawem jest spadek wyników w nauce i spadek zainteresowania lekcjami” - wyjaśnia. Jednakże tego typu zachowania mogą być również wynikiem kryzysu dojrzewania lub stresu emocjonalnego wywołanego przez napięte stosunki wśród kolegów szkolnych.

Stosowanie uważa się za patologiczne, jeżeli objawy utrzymują się przez co najmniej dwanaście miesięcy. W badaniu celowo zastosowano kryterium dwunastomiesięcznego okresu, aby uniknąć przedwczesnych diagnoz i umożliwić odróżnienie choroby od przejściowych kryzysów w okresie dojrzewania.

Thomasius podkreślił jednak, że w przypadkach ryzykownego korzystania z social mediów rodzice powinni interweniować znacznie wcześniej. W tym przypadku decydujące znaczenie ma intuicja rodziców i dobra relacja rodzic-dziecko.

Ekspert podkreślił, że oprócz konsekwentnej regulacji czasu i treści korzystania z mediów, szczególnie ważne jest, aby rodzice wykazywali zainteresowanie aktywnością swoich dzieci w sieci. "Są po to, aby nas prowadzić. Powinni być dobrymi mentorami i moderatorami” - tłumaczy.

Z badania wynika, że ilość czasu spędzanego dziennie w internecie rośnie wraz z wiekiem uczniów. Już tylko co ósmy drugoklasista szkoły podstawowej (12%) nie korzystał z mediów społecznościowych w swoim wolnym czasie, już po zdalnych lekcjach. A w przypadku szóstoklasistów i młodzieży ze szkół ponadpodstawowych jest jeszcze gorzej – twierdziło tak już tylko odpowiednio 2 i 1% z nich.

62% uczniów klas 2. szkół podstawowych spędzało online mniej niż dwie godziny dziennie. W grupie uczniów klas 6. odsetek ten wynosił 27%, a wśród najstarszych zaledwie 11%. Ponad połowa szóstoklasistów (55%) poza zajęciami szkolnymi w sieci spędzała od 1 do 4 godzin dziennie, a wśród nastolatków była to jedna trzecia (34%). Z kolei wśród starszej młodzieży ponad połowa (56%) spędzała online między 2 a 6 godzin dziennie.

Przy 8 godzinach dziennie spędzanych w internecie, dodając czas na sen i naukę szkolną, nie pozostaje miejsce na żadną inną aktywność w ciągu doby. A właśnie tyle czasu w sieci spędzało 4% najmłodszych, 10% szóstoklasistów i aż 16% najstarszych uczniów.

Ogólnopolskie badanie zlecone przez Rzecznika Praw Dziecka wskazuje także na niepokojąco wysoki odsetek młodych, którzy chcą ograniczyć korzystanie z mediów społecznościowych, ale nie potrafią tego zrobić. Wśród najmłodszych uczniów takie próby kończyły się fiaskiem w przypadku jednej trzeciej uczniów (32%). A 27% drugoklasistów przyznaje, że korzysta z mediów społecznościowych, by lepiej się poczuć.

Prawie połowie uczniów klas szóstych korzystanie z mediów społecznościowych poprawia samopoczucie (48%), a niespełna jedna trzecia podejmowała daremne próby zmniejszenia ilości czasu spędzanego w sieci (30%). Jedna czwarta często zdaje sobie sprawę, że myśli tylko o korzystaniu z internetu (25%).

Im starsi uczniowie, tym więcej czasu spędzają online. Młodzież ze szkół średnich przyznaje, że korzysta z internetu, aby lepiej się poczuć (51%), jedna czwarta przyznaje się do nieudanych prób spędzania mniejszej ilości czasu na portalach społecznościowych (26%), zaniedbywania innych zajęć (24%) oraz występowania z tego powodu sytuacji konfliktowej z domownikami (24%).

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz(0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%